Po sezonie Letniego Grand Prix, Adam Małysz nadal bardzo dobrze skakał.
Potwierdzeniem tego miał być pierwszy konkurs sezonu w Finskim Kuopio.
Jednak trener Apoloniusz Tajner mówił, że nie najważniejszym momentem sezonu jest konkurs w Finlandii, tylko Igrzyska Olimpijskie w Salt Lake City. Po pierwszej serii konkursowej, zajmował szóstą pozycję.
W drugiej serii pokazał, że jest najlepszym skoczkiem świata. Skoczył 126 i pół metra i to mu wystarczyło do wygrania konkursu.
W niedzielnym konkursie zajął drugą pozycję. W następny weekend na skoczni w niemieckim Titisse-Neusdtat, powtórzył swój wyczyn z Kuopio, zajmując pierwsze oraz drugie miejsce.
Takiego początku sezonu nie miał już nigdy. Tydzień później odbył się historyczny weekend w Willach.
Potwierdzeniem tego miał być pierwszy konkurs sezonu w Finskim Kuopio.
Jednak trener Apoloniusz Tajner mówił, że nie najważniejszym momentem sezonu jest konkurs w Finlandii, tylko Igrzyska Olimpijskie w Salt Lake City. Po pierwszej serii konkursowej, zajmował szóstą pozycję.
W drugiej serii pokazał, że jest najlepszym skoczkiem świata. Skoczył 126 i pół metra i to mu wystarczyło do wygrania konkursu.
W niedzielnym konkursie zajął drugą pozycję. W następny weekend na skoczni w niemieckim Titisse-Neusdtat, powtórzył swój wyczyn z Kuopio, zajmując pierwsze oraz drugie miejsce.
Takiego początku sezonu nie miał już nigdy. Tydzień później odbył się historyczny weekend w Willach.



Komentarze
Prześlij komentarz